Lampy stołowe — metalowy klosz, ramię i podstawa
Lampa, którą klient wynosi za uchwyt
Lampy stołowe z metalowym kloszem trafiały do klientów porysowane, a w showroomie wychodziły w foliowej reklamówce. Jedno opakowanie zamknęło oba tematy: karton fasonowy z wiekiem, wyciętym uchwytem i wkładką, która trzyma klosz z dala od podstawy.

Punkt wyjścia
Producent sprzedaje lampy stołowe własnego projektu: przez sklep internetowy, przez sklepy z wyposażeniem wnętrz i we własnym showroomie. Ta sama lampa jedzie więc kurierem do klienta końcowego, stoi na półce w sklepie partnerskim i wychodzi z showroomu w ręku kupującego.
Do tej pory każdy z tych kanałów miał inne opakowanie: karton uniwersalny z folią bąbelkową na wysyłkę, a w showroomie — pudełko i foliową reklamówkę, bo pudełka nie dało się nieść. Trzy drogi, trzy różne obrazy marki i żadna z nich nie chroniła klosza tak, jak trzeba.
Z czym zmagał się klient
Lampa to trzy różne wrażliwości w jednym produkcie: ciężka podstawa, cienkie ramię i klosz z lakierowanego metalu. W uniwersalnym kartonie podstawa pracowała jak młotek — przy każdym wstrząsie uderzała w ramię albo w klosz, a lakier zbierał rysy od własnej folii.
Rysa na kloszu nie jest uszkodzeniem, które klient przemilczy. Lampa jest kupowana jako przedmiot do oglądania, więc zwrot wraca razem z opinią — a w showroomie brak uchwytu oznaczał plastikową torbę, której marka projektująca oświetlenie nie chciała wręczać.
- Ciężka podstawa i lekki klosz w jednym pudełku bez rozdzielenia — podstawa niszczyła resztę.
- Folia bąbelkowa rysowała lakierowany klosz zamiast go chronić.
- Trzy kanały sprzedaży, trzy różne opakowania i żadnej spójnej twarzy marki.
- Pudełko bez uchwytu wymuszało foliową reklamówkę w showroomie.
Rozwiązanie

Zaczęliśmy od wnętrza. Wkładka z tektury rozdziela karton na gniazdo podstawy i gniazdo klosza, a ramię leży w wyciętym profilu między nimi — żaden z trzech elementów nie ma jak dotknąć drugiego, więc folia przestała być potrzebna. Klosz styka się wyłącznie z gładką tekturą.
Sam karton to konstrukcja fasonowa z wiekiem i uchwytem wyciętym z dwóch skrzydeł klapy, które po zamknięciu spinają się w jeden chwyt. To samo pudełko jedzie kurierem, stoi na półce i wychodzi z showroomu w ręku klienta. Nadruk jednokolorowy na brązowej tekturze kraft dał wzór marki bez lakierowania i bez laminatu, więc całość trafia do makulatury.
- Wkładka dzieląca: osobne gniazda podstawy i klosza, ramię w wyciętym profilu.
- Uchwyt wycięty z klap wieka — pudełko niesie się jak torbę, bez dodatkowej reklamówki.
- Jeden karton do wysyłki kurierskiej, na półkę i do showroomu.
- Nadruk jednokolorowy na kraft: wzór marki bez lakieru i laminatu, całość do makulatury.
Efekt
0uszkodzeń
przy 3 000 lamp wysłanych w szczycie sezonu
W szczycie sezonu klient wysłał 3 000 lamp bez jednego zgłoszenia porysowanego klosza ani wygiętego ramienia.
Z magazynu zniknęły dwa z trzech opakowań i cała folia bąbelkowa. W showroomie pudełko z uchwytem stało się częścią sprzedaży — klient wynosi je za uchwyt, a wzór na kartonie robi za reklamę w drodze do domu.
Parametry wdrożenia
- Branża
- Oświetlenie i wyposażenie wnętrz
- Produkt
- Lampy stołowe — metalowy klosz, ramię i podstawa
- Konstrukcja
- Karton fasonowy z wiekiem i wyciętym uchwytem, wkładka dzieląca, nadruk jednokolorowy na kraft
- Skala
- 3 000 szt. w szczycie sezonu
Masz podobny problem w transporcie?
Opisz produkt i sposób wysyłki — odpowiemy konstrukcją i wyceną, nie stroną z katalogu.
Napisz do nasCzęść danych klientów objęta jest NDA — case'y prezentujemy anonimowo, ale z prawdziwymi liczbami.
Inne realizacje
Wszystkie realizacjePorozmawiajmy o Twoim opakowaniu
Opisz produkt i sposób wysyłki, a dobierzemy typ tektury, zaprojektujemy wykrój i przygotujemy wycenę.
Dane firmy
ul. Bojemskiego 10A, 42-200 Częstochowa
Mapa ładuje się z serwerów Google Maps, które mogą zapisać własne pliki cookies na Twoim urządzeniu.
Zadzwoń bezpośrednio
Jeśli wolisz załatwić sprawę od razu, wybierz osobę z zespołu.

Artur Biegański
Dział handlowy
Biuro to moje drugie mieszkanie — odpiszę, zanim zdąży Ci wystygnąć kawa. Ogarniam wszystkich klientów, od jednej paczki po pełnego tira.

Maciej Pilicki
Dział handlowy
Częściej jestem w trasie niż przy biurku. Przyjadę, obejrzę produkt na żywo i dobiorę opakowanie, które faktycznie dowiezie go w całości.

Marta Lisiewicz
Zamówienia
Twoje zamówienie trafia do mnie i już go nie spuszczam z oka. Potwierdzę termin i dam znać, kiedy towar będzie pod Twoimi drzwiami.

Paweł Matysiak
Właściciel
Firmę budowałem od pierwszej maszyny i nadal sam siadam do stołu przy większych kontraktach. Potrzebujesz stałych dostaw albo nietypowych warunków? Napisz do mnie — decyzję usłyszysz od razu, bez przepychania papierów przez trzy działy.

Michał Kozieł
Kierownik produkcji
Pilnuję Twojego zlecenia od doboru tektury, przez wykrojnik i druk, po ostatnią kontrolę przed załadunkiem. Harmonogram maszyn układam ja, więc termin to moja głowa. Masz prototyp albo wykrój, którego nikt nie chce zrobić? Dzwoń, takie lubię najbardziej.

